Zamów
online


Dlaczego tak trudno schudnąć?

Większość z nas powtarza: przecież zdrowo się odżywiam, dużo ćwiczę, a waga stoi w miejscu i nie chce spaść. Czy aby uzyskać wymarzoną sylwetkę rzeczywiście trzeba jeść mało i ćwiczyć kilka godzin dziennie?

Dodatni bilans energetyczny - to on jest winowajcą przybywających nam kilogramów.

Do gromadzenia się nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej dochodzi na skutek dodatniego bilansu kalorycznego - czyli kiedy pozyskujemy więcej energii z pożywienia, niż jesteśmy w stanie wykorzystać. Do takiej sytuacji może dojść kiedy zaprzestajemy aktywności fizycznej lub zmieniamy styl życia z aktywnego na siedzący i w ten sposób obniżamy swoje zapotrzebowanie kaloryczne. Dodatni bilans energetyczny występuje również wtedy, kiedy spożywamy nadmierne ilości jedzenia lub naszym częstym wyborem są produkty wysokoprzetworzone.

Dlatego też większości z nas proces chudnięcia kojarzy się z ograniczeniem jedzenia oraz zwiększoną aktywnością fizyczną. Często zapominamy, że proces zmian powinien zajść przede wszystkim w głowie, a diety nie powinniśmy traktować jak jednorazowy jadłospis, ale sposób na zmianę swoich dotychczasowych przyzwyczajeń żywieniowych. Nowy nawyk żywieniowy kreuje się około 4-6 tygodni, także powinniśmy uzbroić się w cierpliwość i dać sobie czas na ich wprowadzenie. Niestety zazwyczaj jest tak, że efekt chcemy uzyskać natychmiast.

Tymczasem, aby zmniejszyć masę ciała o kilogram pochodzący z tkanki tłuszczowej należy spalić około 7000 kcal. Aby to zrobić musimy zapewnić sobie deficyt kaloryczny, czyli dostarczać organizmowi mniej kalorii niż potrzebuje. Możemy to zrobić na dwa sposoby, ograniczając podaż energii lub zwiększając swoją aktywność fizyczną. Najskuteczniejszą metodą jest połączenie obu tych sposobów.

Jak zatem schudnąć?

Przede wszystkim zrób badania.

Problemy hormonalne mogą być przyczyną nieskutecznego odchudzania. Jest wiele jednostek chorobowych, które mogą utrudniać utratę tkanki tłuszczowej np. problemy z tarczycą, insulinooporność czy zespół policystycznych jajników. Uregulowanie hormonów, może być kluczowe w walce z nadmiarem kilogramów.

Pamiętaj o regularności posiłków.

Jedzenie w regularnych odstępach czasu chroni nas przed nadmiernym spożyciem kalorii i podjadaniem. To właśnie najczęściej brak systematyczności w jedzeniu, sprawia, że odczuwamy głód między posiłkami i sięgamy po przekąski. Są to najczęściej wysokokaloryczne i przetworzone produkty jak np. batoniki czy ciastka. Jeśli bez przerwy jemy nasz układ pokarmowy nieustannie pracuje. Natomiast jeśli jemy za rzadko, organizm spowalnia metabolizm, zaczyna magazynować i włącza tzw. tryb oszczędzania, co uniemożliwia spalanie tkanki tłuszczowej.

Ogranicz spożywanie kalorii.

Deficyt kaloryczny można uzyskać spożywając mniej kalorii niż potrzebuje nasz organizm, ale z umiarem. Nie rób tego drastycznie, tylko stopniowo. Dostarczaj organizmowi mniej energii niż potrzebuje, tak aby nie był w stanie jej magazynować, a mógł wykorzystywać nagromadzone już wcześniej zapasy w postaci tkanki tłuszczowej.

Bardzo często robimy błąd i za szybko „ucinamy” za dużą liczbę kalorii i w ten sposób działamy na swoją niekorzyść, spowalniając metabolizm. Dlatego też najlepsze efekty przyniesie umiarkowany deficyt kaloryczny.

Pij wodę.

Woda powstrzymuje apetyt, poprawia trawienie i pobudza metabolizm. Jest niezastąpiona. Pij ją regularnie, małymi łykami i nie doprowadzaj do stanu, kiedy zasycha Ci w ustach, gdyż oznacza to, że już jesteśmy odwodnieni.

Pamiętaj o aktywności fizycznej.

To idealny sposób na nie tylko dobre samopoczucie, ale również przyspieszenie przemiany materii. Jest to również sposób na zwiększenie zapotrzebowania kalorycznego, a co za tym idzie jedząc tyle samo masz większy deficyt. Tylko niestety codzienne czynności tj. chodzenie, sprzątanie czy jazda na rowerze do pracy nie wystarczą. Do tego nasz organizm jest już przyzwyczajony. Musimy zapewnić mu specjalnych, bardziej wymagających doświadczeń np. pływanie, bieganie, aerobik czy taniec.

A co najlepiej zjeść przed treningiem?

Oczywiście węglowodany złożone, które będą powoli uwalniały cukier do naszego krwioobiegu, a zatem będziemy mieć stały dopływ energii podczas ćwiczeń.

Jednym z takich dań jest Dahl, potrawa w skład której wchodzą m.in. ryż, ziemniaki, soczewica czerwona, mleko kokosowe. Danie, które zaspokoi nasz organizm podczas intensywnych ćwiczeń.

Tabbouleh, libańska sałatka na bazie kaszy kuskus, która również jest źródłem węglowodanów potrzebnych nam w trakcie ćwiczeń. Bardzo sycący a zarazem lekki posiłek przedtreningowy.